Sąd Okręgowy w Legnicy - wyrok w sprawie I C 164/26
Nieważny kredyt euro Alior Banku z 2010 r. - wygrywamy w Sądzie Okręgowym w Legnicy!
- Sygnatura
- I C 164/26
- Sędzia
- Zbigniew Juszkiewicz
- Pozwany bank
- Alior Bank
- Bank na umowie
- Alior Bank
- Rok umowy
- 2010
- Data pozwu
- 11 lutego 2026
- Data wyroku
- 27 maja 2026
- Liczba rozpraw
- 1
- Wartość przedmiotu sporu
- 572.506 zł
- Żądanie
- ustalenie
- Rozstrzygnięcie
- wygrana kredytobiorców
Wyrok Sądu Okręgowego w Legnicy z 27.05.2026 r.
Sąd Okręgowy w Legnicy, wyrokiem z dnia 27 maja 2026 r.:
ustalił, że umowa kredytu zabezpieczonego na nieruchomości „Megahipoteka” zawarta w 2010 r. między powodami a Alior Bankiem S.A. z siedzibą w Warszawie jest nieważna,
zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów kwotę 11.834 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 10.834 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, w którym je zasądzono, do dnia zapłaty.
Bezpłatna analiza
Masz kredyt w euro w Alior Banku?
Sprawdź, czy Twoją umowę można unieważnić.
Analiza przygotowana przez adwokata w ciągu 24 godzin.
Bezpłatnie i bez żadnych zobowiązań.
Twoje dane chronione są tajemnicą adwokacką i RODO.
Co dokładnie orzekł Sąd Okręgowy w Legnicy w sprawie I C 164/26?
Bank bronił konstrukcji kredytu indeksowanego i twierdził, że wypełnił obowiązek informacyjny
Przedmiotem sporu była umowa kredytu zabezpieczonego na nieruchomości „Megahipoteka”, zawarta z Alior Bankiem w 2010 r. Kredyt był indeksowany kursem euro. Kredytobiorcy zakwestionowali § 2 ust. 1, § 2 ust. 4, § 2 ust. 5, § 2 ust. 7 lit. c, § 3 ust. 7, § 5 ust. 6 pkt 1 oraz § 6 ust. 10-11 umowy.
Głównym argumentem pozwu była abuzywność klauzuli ryzyka kursowego. Bank nie wyjaśnił kredytobiorcom rzetelnie skali ryzyka kursowego, czyli tego, jak dalece wzrost kursu może podnieść saldo i raty. W drugiej kolejności pozew zarzucał niedozwolony charakter klauzul przeliczeniowych, według których kurs euro ustalał bank w oparciu o własną tabelę.
Bank wnosił o oddalenie powództwa. Twierdził, że sama konstrukcja kredytu powiązanego z walutą obcą jest prawnie dopuszczalna, a kredytobiorcy zostali przed zawarciem umowy poinformowani o ryzyku kursowym. Zaprzeczał również dowolności w ustalaniu kursów i wskazywał, że umowa może obowiązywać dalej mimo zakwestionowanych postanowień. Podnosił także zarzut nadużycia prawa podmiotowego przez stronę powodową.
Spór obejmował też okoliczności faktyczne. Bank twierdził, że postanowienia umowy były indywidualnie negocjowane. Powoływał się również na to, że umowa pozwalała spłacać raty bezpośrednio w walucie kredytu.
Z dokumentów wynikało, że kapitał kredytu wyniósł 552.467,91 zł. Kredytobiorcy spłacili na rzecz banku 88.705,04 zł oraz 121.541,12 euro. Saldo zadłużenia na 30 listopada 2025 r. wynosiło 97.822,88 euro.
O nieważności umowy przesądziło ryzyko kursowe, o którego skali bank nie poinformował
Sąd uznał, że kredytobiorcy nie zostali prawidłowo poinformowani o ryzyku kursowym. Podpisane oświadczenia o świadomości tego ryzyka nie zastąpiły rzetelnej informacji. Sąd wskazał, że bank powinien przedstawić symulację obrazującą wpływ zmiany kursu na wysokość zobowiązania. Kredytobiorca nie jest specjalistą, a bank występuje w umowie jako profesjonalista.
Drugim powodem rozstrzygnięcia były klauzule przeliczeniowe. Sąd zwrócił uwagę na § 5 ust. 6 oraz § 6 ust. 10-11 umowy. Kurs euro stosowany do wypłaty kapitału i do spłaty rat ustalał samodzielnie bank. Takie uprawnienie narusza równowagę kontraktową stron, bo wysokość świadczenia kredytobiorców zależy od decyzji drugiej strony umowy.
Sąd podkreślił, że postanowienia ocenia się według stanu z dnia zawarcia umowy. Późniejszy sposób jej wykonywania, w tym spłata rat bezpośrednio w euro, nie ma dla tej oceny znaczenia. Argument banku o braku dowolności kursów sąd ocenił zatem jako nietrafny.
Sąd stwierdził też wprost, że kredytobiorcy zawarli umowę jako konsumenci. Nie podzielił natomiast stanowiska banku o rozliczeniu stron według teorii salda. Pozew obejmował wyłącznie żądanie ustalenia i nie zawierał roszczenia pieniężnego.
Nieograniczone ryzyko kursowe przerzucone na kredytobiorców i dowolność kursów z tabeli banku - podstawa stwierdzenia nieważności umowy
Sąd Okręgowy w Legnicy sporządził pisemne uzasadnienie wyroku z 27 maja 2026 r. w sprawie I C 164/26, co pozwala omówić motywy, którymi kierował się sąd, uwzględniając powództwo przeciwko Alior Bankowi. Poniżej przedstawiamy najważniejsze wątki tego dokumentu.
Sąd ustalił, że w 2010 r. kredytobiorcy poszukiwali finansowania pozwalającego skonsolidować ich wcześniejsze zobowiązania w innych bankach. Podczas rozmów w banku nie zaproponowano im kredytu w złotych, ponieważ - jak stwierdził przedstawiciel banku - nie mieli zdolności kredytowej w walucie polskiej; zarekomendowano kredyt indeksowany do euro. Nie przedstawiono przy tym symulacji obrazującej wpływ istotnej zmiany kursu na wysokość rat i całego salda zadłużenia w perspektywie kilkudziesięciu lat, nie wyjaśniono mechanizmu spreadu ani zasad tworzenia tabeli kursowej. Kredytobiorców zapewniano natomiast o stabilności kursu waluty, co przekonało ich do zawarcia umowy.
Umowę zawarto w 2010 r. na wzorcu przygotowanym przez bank, na okres 360 miesięcy, z przeznaczeniem na spłatę zobowiązań w innych bankach. Sąd ocenił ją jako umowę adhezyjną - kredytobiorcy mogli ją przyjąć w całości albo odrzucić, bez realnego wpływu na postanowienia dotyczące indeksacji. Kwotę kredytu indeksowano do euro, a wypłata nastąpiła w złotych, po kursie kupna ogłoszonym przez bank, a raty przeliczano według kursu sprzedaży z dnia wpłaty. Kredyt wypłacono w transzach, a kredytobiorcy spłacali go ze wspólnego majątku małżeńskiego. Reklamacja skierowana do banku nie została uwzględniona.
Za najistotniejszy powód uznania postanowień indeksacyjnych za niedozwolone w rozumieniu art. 3851 k.c. sąd wprost wskazał przerzucenie na kredytobiorców całego ryzyka kursowego. Bank, jako profesjonalista, nie ponosił tego ryzyka w żadnym zakresie i nie zaproponował kredytobiorcom jakiegokolwiek zabezpieczenia przed drastycznym wzrostem kursu, choć powinien był taki scenariusz przewidzieć. Sąd podkreślił, że „uspokajające” informacje o kursie euro nie przedstawiały rzeczywistej skali ryzyka. Kredytobiorcom nie wyjaśniono w sposób wyraźny, jakie skutki może wywołać silne osłabienie złotego w perspektywie wieloletniej umowy. Sąd powołał się w tym zakresie na wyrok Sądu Najwyższego z 13 maja 2022 r., II CSKP 464/22. Podpisane we wniosku kredytowym oświadczenie o świadomości ryzyka nie zmieniło tej oceny.
Drugą grupę zakwestionowanych postanowień stanowiły klauzule przeliczeniowe: wypłata według kursu kupna i spłata rat według kursu sprzedaży z tabeli banku. Sąd ustalił, że umowa ani regulamin nie wskazywały żadnych obiektywnych mierników ustalania tych kursów, a kredytobiorcy nie mieli możliwości ich weryfikacji. Sąd nie podzielił twierdzenia banku, że kursy nie były ustalane dowolnie. Uznał, że postanowienia opisujące sposób ich tworzenia pozostawiały bankowi jednostronny wpływ na kurs oraz wysokość spreadu, bez wskazania precyzyjnych zasad jego zmiany. Dodatkowo bank uzyskiwał nieokreślony w umowie zysk z różnicy kursów kupna i sprzedaży, choć między stronami nie dochodziło do faktycznej wymiany waluty.
Sąd przyjął, że sama konstrukcja kredytu powiązanego z walutą obcą nie była w dacie zawarcia umowy zakazana - bronionej przez bank dopuszczalności tej konstrukcji co do zasady nie podważył, powołując orzecznictwo Sądu Najwyższego. Uznał jednak, że skoro kredyt wypłacono i spłacano w złotych, był to kredyt złotowy jedynie indeksowany do euro, a przyjęte rozwiązanie pozostawało w sprzeczności z art. 69 ustawy Prawo bankowe w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy oraz z zasadami współżycia społecznego. Ciężar wykazania, że postanowienia uzgodniono indywidualnie i że obowiązek informacyjny został wypełniony, obciążał bank - i temu obowiązkowi bank, w ocenie sądu, nie sprostał. Ustalenia oparto na treści umowy, dokumentach kredytowych, zaświadczeniach banku oraz zeznaniach kredytobiorców.
Wbrew stanowisku banku o możliwości dalszego obowiązywania umowy sąd wskazał, że utrzymanie jej w mocy po usunięciu klauzul indeksacyjnych oznaczałoby powstanie umowy o zupełnie innej treści, wbrew woli stron. Sąd nie był też uprawniony do zastąpienia wadliwych postanowień przepisem dyspozytywnym, zwyczajem czy zasadami słuszności, co potwierdza orzecznictwo TSUE (wyrok z 3 października 2019 r., C-260/18, oraz wyrok z 8 września 2022 r., C-80/21 do C-82/21). Znaczenia nie miała również tzw. ustawa antyspreadowa z 2011 r., która weszła w życie po zawarciu umowy i nie działała wstecz. Interes prawny kredytobiorców w żądaniu ustalenia sąd uznał za oczywisty - umowa zawarta na wiele lat była nadal wykonywana, a bez orzeczenia sądu bank mógłby dochodzić kolejnych rat. Świadczenia spełnione przez obie strony sąd zakwalifikował jako nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. Kosztami procesu w całości obciążono bank jako stronę przegrywającą.
Postępowanie przed Sądem Okręgowym w Legnicy zakończyło się po jednej rozprawie
Od wniesienia pozwu do wydania wyroku minęło 105 dni. Sprawa zamknęła się jedną rozprawą, na której sąd zamknął postępowanie dowodowe i udzielił głosu pełnomocnikom stron.
Wyrok został ogłoszony na rozprawie, a sąd przedstawił ustne motywy rozstrzygnięcia.
-
Pozew przeciwko bankowi
-
Rozprawa
-
Wyrok sądu I instancji
Sąd Okręgowy w Legnicy
Korzyść kredytobiorców z unieważnienia umowy to 702.338 zł
- Bank wypłacił
- 552.468 zł
- Kredytobiorcy spłacili
- 88.705 zł i 121.541,12 EUR
- 121.541,12 EUR po przeliczeniu
- 515.249 zł
- Saldo pozostałe do spłaty
- 97.822,88 EUR
- Anulowane raty do 2040 r. (179 rat)
- + 650.852 zł
- Zwrot od banku z rozliczenia kapitału
- + 51.486 zł
- Korzyść
- 702.338 zł
zawarcie umowy 2026 - wyrok
koniec płacenia rat 2040
anulowane raty - 14 lat
Statystyki
Ta sprawa na tle bazy kancelarii
| Sprawy kancelarii dotyczące umów Alior Banku | 1 wyrok (ten był 1.) |
| Od pozwu do wyroku minęło | 105 dni |
| Mediana czasu w tym sądzie | 281 dni (z 158 spraw kancelarii) |
Stan na 9 października 2026 r. - liczby aktualizują się wraz z kolejnymi wyrokami.
Masz podobną umowę?
Czy kredyt w euro Alior Banku z 2010 r. można unieważnić?
Tak. W omawianej sprawie Sąd Okręgowy w Legnicy ustalił, że umowa kredytu zabezpieczonego na nieruchomości „Megahipoteka”, zawarta z Alior Bankiem w 2010 r., jest nieważna. Sąd oparł to rozstrzygnięcie na braku rzetelnej informacji o ryzyku kursowym oraz na samodzielnym ustalaniu kursu euro przez bank.
Pamiętaj jednak, że artykuł dotyczy jednej, konkretnej sprawy. Nie jest poradą prawną ani gwarancją uzyskania takiego samego rozstrzygnięcia w innej sprawie. O wyniku każdej sprawy decydują: treść konkretnej umowy oraz okoliczności jej zawarcia. Każda sprawa wymaga indywidualnej oceny.
W tym artykule
Bezpłatna analiza
Masz kredyt w euro w Alior Banku?
Sprawdź, czy Twoją umowę można unieważnić.
Tylko 2 kroki - zajmie to około minuty. Później opcjonalnie możesz dodać szczegóły lub załączyć umowę.
Analiza przygotowana przez adwokata w ciągu 24 godzin.
Bezpłatnie i bez żadnych zobowiązań.