Sąd Okręgowy w Zielonej Górze - wyrok w sprawie I C 1712/24

Nieważny kredyt indeksowany Polbanku z 2007 r. - wygrywamy w Sądzie Okręgowym w Zielonej Górze!

Sąd Okręgowy w Zielonej Górze po przeprowadzeniu jednej rozprawy ustala nieważność umowy kredytu indeksowanego Polbanku z 2007 r.!
Sygnatura
I C 1712/24
Pozwany bank
Raiffeisen
Bank na umowie
Polbank
Rok umowy
2007
Data pozwu
17 grudnia 2024
Data wyroku
10 lipca 2026
Liczba rozpraw
1
Wartość przedmiotu sporu
130.000 zł
Żądanie
ustalenie
Rozstrzygnięcie
wygrana kredytobiorczyni

Opublikowano 13 lipca 2026 r., zaktualizowano 6 września 2026 r.

Rozstrzygnięcie

Wyrok Sądu Okręgowego w Zielonej Górze z 10.07.2026 r.

Sąd Okręgowy w Zielonej Górze, wyrokiem z dnia 10 lipca 2026 r.:

  1. ustalił, że umowa o kredyt hipoteczny zawarta w 2007 r. pomiędzy powódką a bankiem, którego następcą prawnym jest pozwany, nie istnieje z uwagi na jej nieważność,

  2. ustalił, że pozwany ponosi w całości koszty procesu na rzecz powódki, przy czym szczegółowe rozliczenie tych kosztów pozostawił referendarzowi sądowemu.

Bezpłatna analiza

Masz kredyt w Polbanku?

Sprawdź, czy Twoją umowę można unieważnić.

Analiza przygotowana przez adwokata w ciągu 24 godzin.

Bezpłatnie i bez żadnych zobowiązań.

Twoje dane chronione są tajemnicą adwokacką i RODO.

Podgląd wyroku

Co dokładnie orzekł Sąd Okręgowy w Zielonej Górze w sprawie I C 1712/24?

Wyrok w sprawie I C 1712/24 - strona 1
Wyrok w sprawie I C 1712/24 - strona 1

Istota sporu

Spór dotyczył powiązania kredytu z kursem franka i sposobu przeliczania rat

Przedmiotem sprawy była umowa o kredyt hipoteczny indeksowany kursem CHF, zawarta w 2007 r. z Polbankiem. Kredytobiorczyni zakwestionowała § 2 ust. 1 umowy oraz szereg postanowień regulaminu kredytu hipotecznego, stanowiącego integralną część umowy - między innymi § 4 ust. 1, § 7 ust. 4, § 9 ust. 1 i 2, § 13 ust. 7 oraz § 21 ust. 3.

Podstawą główną pozwu był zarzut abuzywności klauzuli ryzyka kursowego. Bank obciążył kredytobiorczynię nieograniczonym ryzykiem zmiany kursu, a skali tego ryzyka rzetelnie nie wyjaśnił. Drugim zarzutem była abuzywność klauzul przeliczeniowych, czyli postanowień pozwalających bankowi ustalać kurs wypłaty i spłaty według własnej tabeli.

W odpowiedzi na pozew bank przedstawił szeroką argumentację mającą przemawiać za oddaleniem powództwa. Kwestionował interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności. Twierdził, że obowiązek informacyjny wypełnił rzetelnie i że działał zgodnie z Rekomendacją S oraz wytycznymi Komisji Nadzoru Finansowego. Podnosił też, że kursów nie ustalał dowolnie oraz że umowa może obowiązywać dalej nawet bez zakwestionowanych postanowień, a sam kredyt był korzystniejszy niż złotowy. Bank podnosił również, że w przypadku unieważnienia umowy będzie mu przysługiwało roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału.

Bank kwestionował ponadto okoliczności faktyczne. Kwestionował konsumencki charakter umowy, powoływał się na możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w walucie i twierdził, że postanowienia były indywidualnie negocjowane.

Z pisemnego uzasadnienia

Abuzywność klauzuli ryzyka kursowego przesądza o nieważności umowy

W pisemnym uzasadnieniu Sąd Okręgowy w Zielonej Górze szczegółowo wyjaśnił, dlaczego umowa kredytu indeksowanego zawarta przez kredytobiorczynię z Polbankiem w 2007 r. jest nieważna.

Sąd ustalił, że kredytobiorczyni poszukiwała finansowania na cele mieszkaniowe i zgłosiła się do oddziału banku poleconego jej przez rodzinę, bez korzystania z doradztwa i bez porównywania ofert innych banków. Zamierzała zaciągnąć kredyt w złotych, ale nie miała w tej walucie zdolności kredytowej, więc pracownik banku zaproponował jej kredyt powiązany z CHF, zapewniając o stabilności tej waluty. Umowa powstała na standardowym wzorcu i nie podlegała negocjacjom, a jej integralną częścią był regulamin. Kredytobiorczyni podpisała oświadczenia o świadomości ryzyka kursowego, jednak - jak przyjął sąd - nie miała świadomości, że wzrost kursu przełoży się także na wzrost salda zadłużenia. Kredyt wypłacono w złotych w transzach, a raty spłacane były w złotych po przeliczeniu według tabeli banku. W nabytym lokalu kredytobiorczyni mieszka do dziś i nigdy nie prowadziła działalności gospodarczej, co przesądziło o tym, że posiada status konsumenta (choć bank to kwestionował).

Sąd oparł ustalenia na dokumentach, których żadna ze stron nie podważała, oraz na zeznaniach kredytobiorczyni, uznanych przez sąd za spontaniczne i logiczne. Dowód z zeznań świadka zgłoszonego przez bank sąd pominął na podstawie art. 2352 § 1 pkt 3 i 5 k.p.c. - świadek nie uczestniczył w zawieraniu tej umowy, a samo obowiązywanie w banku ogólnych procedur, o których miał zeznawać świadek, nie dowodzi, że zostały one w tym przypadku dochowane.

Punktem ciężkości uzasadnienia jest klauzula ryzyka kursowego. Sąd uznał ją za sformułowaną niejednoznacznie: mechanizm indeksacji został rozczłonkowany i przemieszany z postanowieniami o tabelach kursowych, a bank nie wykazał, by wyjaśnił kredytobiorczyni jego działanie. Informacja sprowadziła się do zapewnień o stabilności CHF; nie padło stwierdzenie o nieograniczonym charakterze ryzyka ani przykładowe wartości raty i salda przy silnej deprecjacji złotego. Podpisane oświadczenia o świadomości ryzyka sąd ocenił jako standardowy element procedury kredytowej, bez którego kredytu nie udzielano - nie dowodzą one, że kwestie te rzetelnie omówiono i że zostały zrozumiane. Bank twierdził, że obowiązek informacyjny wypełnił i że działał zgodnie z Rekomendacją S; sąd wskazał, że dochowanie formalnego standardu rekomendacji nie wyklucza oceny, iż konsument nie otrzymał należytej informacji, a działania banku były z nią spójne jedynie pozornie. W efekcie kredytobiorczyni, nieosiągająca dochodów w CHF, została obciążona nielimitowanym ryzykiem kursowym bez realnej świadomości jego skali - co sąd uznał za sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające jej interesy w rozumieniu art. 3851 § 1 k.c.

Niezależnie od tego sąd za niedozwolone uznał również klauzule przeliczeniowe. Ani umowa, ani regulamin nie określały, jak powstaje kurs z tabeli banku - wypłata następowała według kursu kupna, a raty i wcześniejsza spłata według kursu sprzedaży, przy braku jakichkolwiek obiektywnych i weryfikowalnych kryteriów. Bank twierdził, że kursów nie ustalał dowolnie, bo miały charakter rynkowy i podlegały uwarunkowaniom nadzorczym. W ocenie sądu były to jednak czynniki niezależne od kredytobiorczyni, a granice swobody banku nie zostały w umowie opisane, więc konsument nie mógł oszacować nawet ich minimalnego i maksymalnego zakresu. Bez znaczenia pozostawało, czy bank z tej swobody faktycznie korzystał w sposób nadmierny.

Samą konstrukcję kredytu indeksowanego sąd uznał za dopuszczalną w świetle art. 69 Prawa bankowego i art. 3531 k.c., jednak wobec abuzywności zakwestionowanych postanowień umowa nie mogła obowiązywać dalej. Sąd odrzucił forsowaną przez bank możliwość jej utrzymania: art. 358 § 2 k.c. nie obowiązywał w dacie zawarcia umowy i nie ma charakteru dyspozytywnego w rozumieniu wyroku TSUE w sprawie C-260/18, luki nie da się wypełnić art. 41 prawa wekslowego, zwyczajem ani art. 56 i art. 65 k.c., a tzw. ustawa antyspreadowa z 2011 r. nie usunęła abuzywności postanowień ocenianych na dzień zawarcia umowy. Sąd nie podzielił poglądu o zastąpieniu kursu bankowego kursem średnim NBP, powołując się na uchwałę Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2024 r., III CZP 25/22. Wobec konsekwentnego stanowiska kredytobiorczyni, która nie godziła się na utrzymanie umowy, jej bezskuteczność stała się trwała. Zarzut braku interesu prawnego sąd oddalił, wskazując na potrzebę usunięcia niepewności co do dalszych rozliczeń oraz na fakt, że wyrok ustalający jest niezbędny do wykreślenia hipoteki zabezpieczającej kredyt. Kosztami procesu sąd obciążył bank, jako stronę przegrywającą proces.

Przebieg postępowania

Wyrok ustalający nieważność umowy po przeprowadzeniu jednej rozprawy

Od wniesienia pozwu do wyroku sprawa trwała 570 dni. Sąd przeprowadził jedną rozprawę, po jej zamknięciu odroczył termin publikacji wyroku. Wyrok został ogłoszony na posiedzeniu niespełna 2 tygodnie po zamknięciu rozprawy.

Postępowanie dowodowe ograniczyło się do przeprowadzenia dowodów z dokumentów i przesłuchania kredytobiorczyni. Sąd pominął dowód z zeznań świadka zawnioskowanego przez bank.

  • Pozew przeciwko bankowi

  • Rozprawa

  • Wyrok sądu I instancji

    Sąd Okręgowy w Zielonej Górze

Korzyść wynikająca z wyroku

Kredytobiorczyni zyskuje więcej, niż bank wypłacił jej tytułem kapitału

Kredytobiorczyni dostała od banku 130.000 zł, a wpłaciła 130.755 zł. Nadwyżka to 755 zł i bank musi ją oddać.

Najwięcej daje jednak koniec płacenia rat. Umowa miała trwać do 2047 r. Do jej końca byłoby jeszcze około 257 rat, łącznie 254.182 zł.

Razem daje to 254.937 zł korzyści, prawie dwa razy więcej niż wypłacony kapitał. Kwoty wpłat pochodzą z zaświadczenia banku z 13 maja 2024 r. Każda rata zapłacona po tym dniu powiększa nadwyżkę do zwrotu. Saldo kredytu, które wtedy wynosiło 41.449,23 CHF, przestaje istnieć.

Rozliczenie sprawy
Przed wyrokiem
Bank wypłacił
130.000 zł
Kredytobiorczyni spłaciła
130.755 zł
Saldo pozostałe do spłaty (na 13.05.2024)
41.449,23 CHF
Po wyroku
Anulowane raty do 2047 r. (ok. 257 rat)
+ 254.182 zł
Zwrot od banku z rozliczenia kapitału
+ 755 zł
Korzyść łącznie
254.937 zł
Korzyść wyższa niż kwota wypłaconego kredytu
Umowa miała obowiązywać do 2047 r.
2007
zawarcie umowy
2026 - wyrok
koniec płacenia rat
2047
anulowane raty - 21 lat

Statystyki

Ta sprawa na tle bazy kancelarii

Sprawy kancelarii przeciwko Raiffeisen Bankowi 32 wyroki (ten był 32.)
Od pozwu do wyroku minęło 570 dni
Mediana czasu w tym sądzie 499 dni (z 29 spraw kancelarii)

Stan na 11 września 2026 r. - liczby aktualizują się wraz z kolejnymi wyrokami.

Masz podobną umowę?

Czy kredyt frankowy Polbanku z 2007 r. można unieważnić?

Tak. W omawianej sprawie Sąd Okręgowy w Zielonej Górze ustalił, że umowa o kredyt hipoteczny zawarta w 2007 r. nie istnieje z uwagi na jej nieważność, i obciążył bank kosztami procesu w całości. To kolejny wyrok potwierdzający, że umowy Polbanku z tego okresu i regulaminy do tych umów zawierały postanowienia niedozwolone, skutkujące nieważnością umowy.

Pamiętaj jednak, że artykuł dotyczy jednej, konkretnej sprawy. Nie jest poradą prawną ani gwarancją uzyskania takiego samego rozstrzygnięcia w innej sprawie. O wyniku każdej sprawy decydują: treść konkretnej umowy oraz okoliczności jej zawarcia. Każda sprawa wymaga indywidualnej oceny.

Bezpłatna analiza

Masz kredyt w Polbanku?

Sprawdź, czy Twoją umowę można unieważnić.

Administratorem danych osobowych jest PRĘDA Kancelaria Adwokacka - Adwokat Bartosz Pręda z siedzibą w Głogowie. Podanie danych jest dobrowolne. Masz prawo m.in. dostępu do Twoich danych, żądania ich poprawienia oraz usunięcia. Szczegóły w polityce prywatności.

Twoje dane chronione są tajemnicą adwokacką i RODO.

Tylko 2 kroki - zajmie to około minuty. Później opcjonalnie możesz dodać szczegóły lub załączyć umowę.

Analiza przygotowana przez adwokata w ciągu 24 godzin.

Bezpłatnie i bez żadnych zobowiązań.