Sąd Rejonowy w Głogowie - wyrok w sprawie I C 1012/25
Nieważny kredyt konsolidacyjny GE Banku Mieszkaniowego z 2004 r. - wygrywamy w Sądzie Rejonowym w Głogowie!
- Sygnatura
- I C 1012/25
- Sędzia
- Tomasz Domagała
- Pozwany bank
- Bank BPH
- Bank na umowie
- GE Bank Mieszkaniowy
- Rok umowy
- 2004
- Data pozwu
- 23 września 2025
- Data wyroku
- 29 lipca 2026
- Liczba rozpraw
- 2
- Wartość przedmiotu sporu
- 58.113 zł
- Żądanie
- zapłata
- Rozstrzygnięcie
- wygrana kredytobiorców
Opublikowano 1 sierpnia 2026 r., zaktualizowano 27 września 2026 r.
Wyrok Sądu Rejonowego w Głogowie z 29.07.2026 r.
Sąd Rejonowy w Głogowie, wyrokiem z dnia 29 lipca 2026 r.:
zasądził od strony pozwanej Banku BPH S.A. w Gdańsku na rzecz powodów łącznie do majątku wspólnego kwotę 58.112,34 zł (pięćdziesiąt osiem tysięcy sto dwanaście 34/100 zł) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 05 sierpnia 2025 r. do dnia zapłaty;
zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów łącznie do majątku wspólnego kwotę 6.584,00 zł (sześć tysięcy pięćset osiemdziesiąt cztery zł) tytułem zwrotu kosztów postępowania, w tym kwotę 5.400,00 zł (pięć tysięcy czterysta zł) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
Bezpłatna analiza
Masz kredyt w GE Banku Mieszkaniowym?
Sprawdź, czy Twoją umowę można unieważnić.
Analiza przygotowana przez adwokata w ciągu 24 godzin.
Bezpłatnie i bez żadnych zobowiązań.
Twoje dane chronione są tajemnicą adwokacką i RODO.
Co dokładnie orzekł Sąd Rejonowy w Głogowie w sprawie I C 1012/25?
Bank bronił umowy z 2004 r. jako kredytu walutowego
Spór dotyczył umowy kredytu hipotecznego konsolidacyjnego zawartej w 2004 r. z GE Bankiem Mieszkaniowym. Był to kredyt denominowany w CHF. Kredytobiorcy spłacili go w całości w 2016 r. Z pozwem o zwrot świadczeń nienależnie spełnionych na rzecz banku wystąpili 9 lat po spłacie kredytu.
W pozwie zakwestionowane zostały przede wszystkim postanowienia obciążające kredytobiorców nieograniczonym ryzykiem kursowym. Bank nie wyjaśnił rzetelnie kredytobiorcom, na czym polega to ryzyko, ani jaka jest jego skala. Drugą podstawą były klauzule przeliczeniowe, pozwalające bankowi ustalać kurs według własnej tabeli kursowej, bez obiektywnych i sprawdzalnych kryteriów.
Bank BPH wnosił o oddalenie powództwa. Twierdził, że obowiązek informacyjny wobec kredytobiorców został wypełniony, a sama konstrukcja kredytu powiązanego z walutą jest prawnie dopuszczalna. Wskazywał też, że kredyt miał charakter walutowy, a kursy z tabeli kursowej nie były ustalane dowolnie. W ocenie banku umowa mogła obowiązywać dalej, a ryzyko kursowe obciążało również kredytodawcę. Bank podnosił ponadto, że kredytobiorcy mogli w ogóle nie zawierać takiej umowy.
Bank stał również na stanowisku, że postanowienia umowy podlegały indywidualnym negocjacjom. Powoływał się ponadto na możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w walucie.
Bank obciążył kredytobiorców nieograniczonym ryzykiem kursowym i sam ustalał kursy rozliczeniowe - umowa jest nieważna
Po sporządzeniu przez Sąd Rejonowy w Głogowie pisemnego uzasadnienia wyroku w sprawie o sygn. I C 1012/25 możemy przedstawić motywy, którymi kierował się sąd, uwzględniając powództwo w całości. Poniższe omówienie stanowi streszczenie tych motywów (nie jest dosłownym cytatem z uzasadnienia).
Sąd ustalił, że w 2004 r. kredytobiorcy zawarli z poprzednikiem prawnym Banku BPH umowę kredytu, w której jako walutę zobowiązania wskazano franka szwajcarskiego, z ratalną spłatą rozłożoną na dwadzieścia lat i zabezpieczeniem hipotecznym. Zarówno wypłata kredytu, jak i jego spłata następowały w złotych, przy zastosowaniu kursów kupna i sprzedaży pochodzących z tabel kursowych banku. Umowę zawarto w oparciu o gotowy wzorzec banku. Postanowienia umowy nie podlegały negocjacjom. Sąd ustalił także wysokość kapitału faktycznie wypłaconego w złotych oraz sumę wpłat dokonanych przez kredytobiorców do 2016 r., a nadto pobranie od nich dodatkowej opłaty za wydanie zaświadczenia o spłacie. Niesporne było to, że w 2025 r. kredytobiorcy wezwali bank do rozliczenia świadczeń z nieważnej umowy, a następnie złożyli oświadczenie o potrąceniu swojej wierzytelności z wierzytelnością banku o zwrot kapitału. Bank nie uwzględnił roszczeń, odmawiając zapłaty po otrzymaniu wezwania przedsądowego i kwestionując złożone przez kredytobiorców oświadczenie o potrąceniu.
Punktem wyjścia oceny sądu było stwierdzenie, że kredytobiorcom nie przedstawiono rzetelnej informacji o ryzyku kursowym, które w istocie było nieograniczone. Bank nie wypełnił ciążącego na nim obowiązku informacyjnego, choć w toku procesu twierdził, iż należycie poinformował kredytobiorców o ryzyku. Sąd wskazał, że kredytobiorcy nie otrzymali szczegółowych informacji o sposobie ustalania kursów i nie mieli możliwości zweryfikowania mechanizmu przeliczeniowego, co pozostawiało bankowi swobodę kształtowania ich zobowiązania. W drugiej kolejności sąd ocenił klauzule przeliczeniowe: umowa nie określała jednoznacznie kryteriów ustalania kursu waluty stosowanego przy wypłacie i przy spłacie rat. Sąd nie uwzględnił podnoszonego przez bank argumentu, że ustalane przez bank kursy były rynkowe, co miało świadczyć o rzekomym braku dowolności przy ich ustalaniu. Zastrzeżenie jednostronnego określania wysokości zobowiązania i wynagrodzenia banku według własnych tabel sąd uznał za rażące naruszenie interesów kredytobiorców, a tak ukształtowane postanowienia - za niedozwolone w rozumieniu art. 3851 k.c.
Sąd nie podzielił stanowiska banku, że była to typowa umowa kredytu walutowego. Wskazał, że wyrażenie zobowiązania we frankach pełniło funkcję waloryzacyjną przy wypłacie i spłacie w złotych, a konstrukcja bliższa była kredytowi denominowanemu. Powołując się na orzecznictwo, w tym wyroki TSUE w sprawach C-212/20 i C-26/13 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu w sprawie V ACa 2915/25, sąd przyjął, że abuzywność tego rodzaju postanowień skutkuje nieważnością całej umowy.
W zakresie postępowania dowodowego sąd oparł się na dokumentach, których treść i autentyczność nie budziły wątpliwości, oraz na dowodzie z przesłuchania strony powodowej. Pominął natomiast wnioski banku o przesłuchanie świadka i o opinię biegłego z zakresu bankowości. Co do świadka sąd zwrócił uwagę na upływ ponad dwudziestu lat od zawarcia umowy oraz na to, że wskazana osoba nie figurowała we wniosku kredytowym jako doradca ani pełnomocnik banku, wobec czego wątpliwe było, by znała okoliczności udzielenia tego konkretnego kredytu; treść stosunku prawnego i zakres przekazanych informacji wynikały zaś z samej umowy, jej załączników i aneksu. Opinia biegłego miała zaś służyć wyliczeniu hipotetycznej wysokości rat przy zastosowaniu kursu NBP zamiast kursu banku - skoro jednak umowa okazała się nieważna w całości, badanie wariantu zakładającego jej utrzymanie było zbędne i prowadziłoby wyłącznie do przedłużenia procesu i wzrostu kosztów.
W konsekwencji sąd uznał, że kredytobiorcom przysługuje zwrot nadwyżki spłat ponad wypłacony kapitał, pozostałej po złożonym przed procesem oświadczeniu o potrąceniu, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia następującego po upływie terminu wyznaczonego w wezwaniu do zapłaty. O kosztach procesu sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c., obciążając nimi w całości bank.
Wyrok po dwóch rozprawach, po nieco ponad 10 miesiącach od wniesienia pozwu
Pozew wpłynął 23 września 2025 r., a wyrok zapadł 29 lipca 2026 r. Od wniesienia pozwu do rozstrzygnięcia minęło 309 dni. Sąd przeprowadził dwie rozprawy, a wyrok ogłosił na posiedzeniu niejawnym.
Sąd pominął dowód z zeznań świadka zgłoszonego przez bank. Do wydania rozstrzygnięcia wystarczające okazały się dokumenty oraz zeznania kredytobiorców.
-
Pozew przeciwko bankowi
-
Rozprawa
przesłuchanie kredytobiorców
-
Rozprawa
-
Wyrok sądu I instancji
Sąd Rejonowy w Głogowie
Korzyść kredytobiorców z unieważnienia umowy to 58.112 zł
- Bank wypłacił
- 69.045 zł
- Kredytobiorcy spłacili
- 127.157 zł
- Korzyść
- 58.112 zł
Do tego dochodzą odsetki ustawowe za opóźnienie od zasądzonych kwot. Na dzień wyroku wynosiły 5.480 zł. Rosną z każdym dniem, więc finalna kwota będzie wyższa.
Statystyki
Ta sprawa na tle bazy kancelarii
| Sprawy kancelarii dotyczące umów GE Banku Mieszkaniowego | 5 wyroków (ten był 5.) |
| Od pozwu do wyroku minęło | 309 dni |
| Mediana czasu w tym sądzie | 140 dni (z 29 spraw kancelarii) |
Stan na 6 października 2026 r. - liczby aktualizują się wraz z kolejnymi wyrokami.
Masz podobną umowę?
Czy kredyt frankowy GE Banku Mieszkaniowego z 2004 r. można unieważnić?
Tak. W omawianej sprawie Sąd Rejonowy w Głogowie uwzględnił powództwo o zapłatę oparte na nieważności umowy kredytu denominowanego z 2004 r. i zasądził od Banku BPH zwrot świadczeń na rzecz kredytobiorców. To kolejny wyrok potwierdzający, że umowy GE Banku Mieszkaniowego z tego okresu zawierały postanowienia niedozwolone, skutkujące nieważnością umowy.
Pamiętaj jednak, że artykuł dotyczy jednej, konkretnej sprawy. Nie jest poradą prawną ani gwarancją uzyskania takiego samego rozstrzygnięcia w innej sprawie. O wyniku każdej sprawy decydują: treść konkretnej umowy oraz okoliczności jej zawarcia. Każda sprawa wymaga indywidualnej oceny.
W tym artykule
Bezpłatna analiza
Masz kredyt w GE Banku Mieszkaniowym?
Sprawdź, czy Twoją umowę można unieważnić.
Tylko 2 kroki - zajmie to około minuty. Później opcjonalnie możesz dodać szczegóły lub załączyć umowę.
Analiza przygotowana przez adwokata w ciągu 24 godzin.
Bezpłatnie i bez żadnych zobowiązań.