Sąd Apelacyjny we Wrocławiu - wyrok w sprawie I ACa 35/25
Prawomocnie nieważny kredyt w euro PKO BP z 2010 r. - wygrywamy w Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu!
- Sygnatura
- I ACa 35/25
- Sędzia
- Jacek Saramaga
- Pozwany bank
- PKO BP
- Bank na umowie
- PKO BP
- Rok umowy
- 2010
- Data apelacji
- 26 listopada 2024
- Data wyroku
- 17 czerwca 2026
- Liczba rozpraw
- 1
- Wartość przedmiotu sporu
- 122.002 zł
- Żądanie
- ustalenie i zapłata
- Rozstrzygnięcie
- wygrana kredytobiorców
Opublikowano 20 czerwca 2026 r., zaktualizowano 27 września 2026 r.
Wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 17.06.2026 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, wyrokiem z dnia 17 czerwca 2026 r.:
oddalił apelację;
zasądził od strony pozwanej na rzecz każdego z powodów po 1.350 zł kosztów postępowania apelacyjnego z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za czas od uprawomocnienia się punktu 2 wyroku do dnia zapłaty.
Bezpłatna analiza
Masz kredyt w euro w PKO BP?
Sprawdź, czy Twoją umowę można unieważnić.
Analiza przygotowana przez adwokata w ciągu 24 godzin.
Bezpłatnie i bez żadnych zobowiązań.
Twoje dane chronione są tajemnicą adwokacką i RODO.
Co dokładnie orzekł Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w sprawie I ACa 35/25?
Bank podważał podstawę ustalenia nieważności umowy
Bank zarzucił sądowi I instancji pominięcie dowodu z przesłuchania jednego z powodów oraz wadliwe ustalenia faktyczne. Kwestionował ocenę informacji o ryzyku kursowym przekazanych przed zawarciem umowy. Podważał również to, że mógł dowolnie kształtować kursy waluty.
Bank zarzucił sądowi I instancji także naruszenie przepisów prawa materialnego. Bank twierdził, że umowę można było utrzymać w mocy. Podniósł zarzuty naruszenia przepisów o świadczeniu nienależnym i bezpodstawnym wzbogaceniu. Kwestionował też interes prawny kredytobiorców, odsetki oraz zarzucał powodom nadużycie prawa podmiotowego.
Nieograniczone ryzyko kursowe przesądziło o nieważności umowy
Sąd Apelacyjny uznał apelację za bezzasadną. Za niedozwolone uznał przede wszystkim postanowienia przerzucające na kredytobiorców całe ryzyko kursowe. Umowa nie przewidywała żadnego ograniczenia tego ryzyka. Kurs euro mógł rosnąć bez granic, a wraz z nim zadłużenie.
Sąd podkreślił brak rzetelnego pouczenia o istocie tego produktu finansowego. Bank twierdził, że żaden przepis nie nakładał na niego obowiązku szczególnych pouczeń. Sąd Apelacyjny tego stanowiska nie podzielił. Rzetelna informacja o wszystkich konsekwencjach kredytu należy do standardu zachowania banku wobec klienta.
Za miarodajną dla oceny umowy sąd uznał chwilę jej zawarcia, a nie sposób wykonywania. Bez znaczenia pozostawało to, czy ryzyko kursowe się zmaterializowało i w jakim zakresie. Równowaga stron została zachwiana już samym obciążeniem konsumentów tym ryzykiem.
Sąd Apelacyjny podzielił także dokonaną przez sąd I instancji ocenę klauzul przeliczeniowych. Odesłanie do kursów ustalanych przez bank ma charakter niedozwolony. Postanowienia te dotyczą głównych świadczeń, a ich usunięcie prowadzi do nieważności całej umowy. W tym zakresie sąd powołał art. 3851 k.c.
Sąd Apelacyjny za bezzasadny uznał zarzut zaniechania przesłuchania jednego z kredytobiorców. Osoba ta nie brała udziału w rozmowach poprzedzających zawarcie umowy - brak jej zeznań nie mógł wpłynąć na rozstrzygnięcie.
Sąd Apelacyjny: to brak rzetelnej informacji o ryzyku kursowym i dowolność kursów z tabeli banku przesądziły o abuzywności; umowa bez tych klauzul nie może obowiązywać
Po sporządzeniu przez Sąd Apelacyjny we Wrocławiu pisemnego uzasadnienia wyroku wydanego w sprawie o sygn. I ACa 35/25 znamy pełne motywy oddalenia apelacji PKO BP. Poniżej streszczamy najważniejsze wątki tego dokumentu.
Sąd odwoławczy w całości przyjął za własne ustalenia sądu pierwszej instancji, uznając postępowanie dowodowe za wnikliwe i niewymagające uzupełnienia. Z ustaleń tych wynika, że kredytobiorcy zawarli w 2010 r. umowę kredytu denominowanego w euro, ze spłatą rozłożoną do 2028 r., występując w charakterze konsumentów. Otrzymali gotowy wzorzec umowy, którego treść - a w szczególności sporne postanowienia - nie podlegała negocjacjom. W rozmowach poprzedzających podpisanie umowy akcentowano korzyści oferty, a sam kredyt przedstawiano jako produkt bezpieczny; nie zaprezentowano symulacji zadłużenia w dłuższej perspektywie ani nie uprzedzono o możliwości znacznego wzrostu kursu waluty. Przekaz ograniczał się do zapewnień o stabilności kursu euro.
Podstawą rozstrzygnięcia był art. 3851 § 1 k.c. Sąd uznał za niedozwoloną przede wszystkim klauzulę ryzyka kursowego: bank przerzucił ryzyko walutowe praktycznie w całości na kredytobiorców, nie wprowadzając żadnego mechanizmu ograniczającego ich ekspozycję, i nie wyjaśnił rzetelnie skali tego ryzyka. Obowiązku informacyjnego nie zastępuje ogólne oświadczenie o poinformowaniu o zmienności kursów - konsument powinien zostać jednoznacznie uprzedzony, że może być zobowiązany do zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej mimo regularnych spłat. Za abuzywne sąd uznał także klauzule przeliczeniowe, określające zasady przeliczenia kwoty wypłaty i rat, pozwalające bankowi jednostronnie kształtować kurs bez obiektywnych, weryfikowalnych kryteriów. Klauzule te dotyczą głównych świadczeń stron, a nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.
Sąd odwoławczy nie podzielił koncepcji bezwzględnej nieważności umowy na podstawie art. 58 § 1 k.c. Uznał, że sama konstrukcja kredytu powiązanego z walutą mieści się w granicach art. 353¹ k.c. w zw. z art. 69 Prawa bankowego. Nie zmieniało to jednak wyniku sprawy: po usunięciu niedozwolonych postanowień umowa nie może być dalej wykonywana, a powstałej luki nie można uzupełnić przepisem dyspozytywnym, w tym art. 358 § 2 k.c. Kredytobiorcy nie udzielili następczej zgody na sporne postanowienia.
Sąd nie podzielił zarzutu braku interesu prawnego. Wskazał, że art. 189 k.p.c. pozwala usunąć niepewność co do dalszego wykonywania umowy, która miała obowiązywać do 2028 r. Nie zgodził się również z twierdzeniem banku o prawidłowym wypełnieniu obowiązku informacyjnego, wskazując na brak odpowiednich symulacji i ostrzeżeń. Za nieistotny uznał natomiast argument, że stosowane kursy miały charakter rynkowy, ponieważ abuzywność ocenia się według treści umowy z chwili jej zawarcia. Ciężar wykazania indywidualnego uzgodnienia spoczywał na banku (art. 3851 § 4 k.c.) i nie został udźwignięty. Bezzasadne okazały się również zarzuty naruszenia art. 5 k.c. oraz przepisów o nienależnym świadczeniu - świadczenia spełnione w wykonaniu nieważnej umowy podlegają zwrotowi na podstawie art. 410 w zw. z art. 405 k.c., a sąd zaakceptował dokonane przed procesem potrącenie i przyjętą datę wymagalności odsetek. Zarzuty procesowe, w tym dotyczące pominięcia jednego z wniosków dowodowych (art. 2352 § 1 pkt 2 k.p.c.) i oceny dowodów, sąd ocenił jako polemiczne.
Przebieg postępowania przed sądem I instancji
Sąd Okręgowy w Legnicy uwzględnił powództwo pół roku po wniesieniu pozwu
Pozew wpłynął 9 kwietnia 2024 r. Wyrokiem z 17 października 2024 r. Sąd Okręgowy w Legnicy rozstrzygnął sprawę na korzyść kredytobiorców. Omówienie tamtego wyroku dostępne jest tutaj.
-
Pozew przeciwko bankowi
-
Rozprawa
-
Sąd Okręgowy w Legnicy
Przebieg postępowania przed sądem II instancji
Apelacja banku zakończyła się oddaleniem po jednej rozprawie
Bank wniósł apelację 26 listopada 2024 r. Postępowanie apelacyjne trwało 568 dni i zakończyło się po jednej rozprawie. Wyrok ogłoszono na rozprawie prowadzonej w trybie zdalnym.
-
Apelacja banku
-
Rozprawa
-
Wyrok sądu II instancji
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
-
Wyrok prawomocny
Korzyść kredytobiorców z unieważnienia umowy to 136.665 zł
- Bank wypłacił
- 249.579 zł
- Kredytobiorcy spłacili
- 120.800 zł i 37.352,12 EUR
- 37.352,12 EUR po przeliczeniu
- 158.358 zł
- Saldo pozostałe do spłaty
- 20.974,18 EUR
- Anulowane raty do 2028 r. (56 rat)
- + 107.086 zł
- Zwrot od banku z rozliczenia kapitału
- + 29.579 zł
- Korzyść
- 136.665 zł
W dniu wyroku sądu I instancji (17.10.2024) korzyść wynosiła 139.571 zł. Różnica wynika ze zmiany kursu EUR.
zawarcie umowy 2026 - wyrok
koniec płacenia rat 2028
anulowane raty - 2 lata
Obowiązek płacenia rat kończy się definitywnie
Kredytobiorcy nie muszą już płacić rat, które zgodnie z umową miały być spłacane do 2028 r. Zadłużenie wyrażone w euro przestaje ich obciążać. Bank ma zwrócić zasądzone kwoty. Raty zapłacone w toku procesu również podlegają zwrotowi.
Hipoteka zabezpieczająca nieważną umowę może zostać wykreślona z księgi wieczystej.
Statystyki
Ta sprawa na tle bazy kancelarii
| Sprawy kancelarii dotyczące umów PKO BP | 51 wyroków (ten był 51.) |
| Od pozwu do prawomocnego wyroku | 799 dni |
| Od apelacji do wyroku | 568 dni |
| Mediana apelacji w tym sądzie | 505 dni (z 63 spraw kancelarii) |
Stan na 6 października 2026 r. - liczby aktualizują się wraz z kolejnymi wyrokami.
Masz podobną umowę?
Czy kredyt w euro PKO BP z 2010 r. można unieważnić?
Tak. W omawianej sprawie Sąd Apelacyjny we Wrocławiu oddalił apelację banku i prawomocnie przesądził, że umowa kredytu denominowanego w euro zawarta w 2010 r. jest nieważna. To kolejny wyrok potwierdzający, że umowy PKO BP z tego okresu zawierały postanowienia niedozwolone, skutkujące nieważnością umowy.
Pamiętaj jednak, że artykuł dotyczy jednej, konkretnej sprawy. Nie jest poradą prawną ani gwarancją uzyskania takiego samego rozstrzygnięcia w innej sprawie. O wyniku każdej sprawy decydują: treść konkretnej umowy oraz okoliczności jej zawarcia. Każda sprawa wymaga indywidualnej oceny.
W tym artykule
Bezpłatna analiza
Masz kredyt w euro w PKO BP?
Sprawdź, czy Twoją umowę można unieważnić.
Tylko 2 kroki - zajmie to około minuty. Później opcjonalnie możesz dodać szczegóły lub załączyć umowę.
Analiza przygotowana przez adwokata w ciągu 24 godzin.
Bezpłatnie i bez żadnych zobowiązań.